Elegancka zastawa stołowa na ponad 100 osób pojawiła się – dzięki KSS Bartnica – w świetlicy w Braszowicach. To niecodzienna inicjatywa.
Braszowickie sołectwo może już wynajmować salę w świetlicy na różne uroczystości bez wstydu, że „każdy talerz jest z innej parafii”. To wszystko dzięki dobrej współpracy z Kopalniami Surowców Skalnych w Bartnicy (KSS Bartnica) , które zakup wartej wiele tysięcy złotych zastawy sfinansowały.
Inauguracja nowowyposażonej kuchni w braszowickiej świetlicy odbyła się z dużym rozmachem. Na uroczystość zorganizowaną przez Annę Kudryńską, sołtyskę Braszowic, przyjechał nawet reprezentujący Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego Marek Staroń, zastępca dyrektora Departamentu Obszarów Wiejskich i Zasobów Naturalnych. Był Jakub Madej, prezes Zarządu Kopalń Surowców Skalnych w Bartnicy, które w Braszowicach mają jeden ze swoich zakładów – Kopalnię Gabra – i zakup zastawy kuchennej sfinansowały. Przybył też Marcin Orzeszek, burmistrz Ząbkowic Śląskich. Przyszło kilkudziesięciu mieszkańców wsi, którzy na co dzień kształtują losy Braszowic: począwszy od księdza proboszcza miejscowej parafii, ks. Romana Tomaszczuka, przez przedstawicieli Rady Sołeckiej, Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczej Straży Pożarnej, Klubu Sportowego „Czarni” Braszowice, stowarzyszenia „Plecionki”, po zwyczajnych mieszkańców. Obecność tylu gości wynikała z ważnego powodu: choć uroczystość pozornie dotyczyła „tylko” zakupu zastawy kuchennej do wiejskiej świetlicy, to jednak inicjatywa okazała się wyjątkowa. Pokazała bowiem, że dobra współpraca niewielkiego sołectwa z dużym biznesem niesie za sobą ważne korzyści dla mieszkańców, integruje różne środowiska.
– Wiele wydarzeń na Dolnym Śląsku – co nie jest oczywiście złe – ale odbywa się w ramach otrzymywania dotacji z budżetu państwa, Unii Europejskiej, samorządów. Tu natomiast mamy inicjatywę, w której lokalna społeczność potrafiła skorzystać z dobrodziejstwa sąsiada, jakim jest Kopalnia Gabra w Braszowicach. To oczywiste, że taki zakład w sąsiedztwie może nieść pewne uciążliwości. Ale ten sam zakład może też dawać swojemu otoczeniu korzyści. Jak pokazuje społeczność Braszowic: wszystko zależy od tego, jak sobie te relacje poukładamy. Oni wybrali współpracę i na tym zyskują – mówił Marek Staroń, zastępca dyrektora Departamentu Obszarów Wiejskich i Zasobów Naturalnych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
– Jestem sołtysem drugi rok i jakiego pisma o wsparcie dla naszej wsi nie napiszę, zawsze otrzymujemy od KSS Bartnica pomoc. Czy chodzi o zorganizowanie Mikołajek dla dzieci, sprawy związane z potrzebami naszej szkoły, parafii czy wsparcie w postaci kruszywa na wysypanie placu dla Ochotniczej Straży Pożarnej czy innych, ważnych dla mieszkańców miejsc, na kopalnię zawsze możemy liczyć. Współpraca z tym przedsiębiorcą układa się naprawdę dobrze – mówiła sołtyska Braszowic, Anna Kudryńska.
Jakub Madej, prezes KSS Bartnica podkreślił, że Spółka stara się być dobrym sąsiadem. – Jako firma skupiamy się na co dzień na tym, do czego zostaliśmy powołani, czyli wydobywaniu skalnego surowca i produkcji kruszyw, z których budowane są najważniejsze w kraju drogi szybkiego ruchu czy szlaki kolejowe. Ale chcę podkreślić, że jednocześnie staramy się być najlepszymi sąsiadami dla naszego otoczenia. Takimi na których można liczyć. Bardzo się cieszę, że pani sołtys Braszowic to dostrzegła, czego efektem jest nowe wyposażenie kuchni i ta uroczystość, gdzie możemy się w miłej atmosferze spotkać, porozmawiać – mówił prezes KSS Bartnica Jakub Madej.
Z kolei Marcin Orzeszek – burmistrz Ząbkowic Śląskich – powiedział:
– Dawno nie było – mówię o całej naszej gminie – takiego spotkania, które wyniknęło z samodzielnej, „oddolnej” inicjatywy, by zrobić coś ważnego. To, w czym dziś uczestniczymy, mieszkańcy Braszowic stworzyli sami. Zaprosili partnerów, zrealizowali ten projekt. Urząd, który reprezentuję, nie uczestniczył w tym wszystkim, ale bardzo chcę wam za to podziękować. Zrobiliście bowiem coś znaczącego, symbolicznego, pokazującego, że jak się chce, to można! I choć wymaga to pewnie trochę więcej trudu, proszenia o pomoc, to – jak widać – można zrobić coś naprawdę dobrego. Bardzo serdecznie gratuluję całej społeczności Braszowic pomysłu i skuteczności w jego realizacji. To jest wasz sukces! – mówił burmistrz Marcin Orzeszek.























